Jak dobrze mieć sąsiada
2023-01-25
Łódzcy policjanci dzięki natychmiastowej reakcji mieszkańca sąsiedniej posesji zatrzymali na gorącym uczynku 34-letniego włamywacza. Sprawca po siłowym pokonaniu drzwi zewnętrznych plądrował pomieszczenia budynku. Podejrzany w przeszłości był już notowany, obecnie odpowie za usiłowanie kradzieży z włamaniem. Grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności.
18 stycznia tuż przed północą policjanci pojechali na ul. Krakowską, gdzie według zgłaszającego ktoś włamywał się do domu sąsiada. Świadek widział też światło latarki wewnątrz budynku. Wywiadowcy wraz z funkcjonariuszami V komisariatu, będąc na miejscu, zauważyli szereg śladów potwierdzających wersję świadka. Widoczne były zarówno na drzwiach zewnętrznych, jak i wewnątrz mieszkania. Podczas przeszukiwania pomieszczeń w jednym z nich stróże prawa zatrzymali 35-latka, który nieudolnie usiłował się ukryć za materacem. Zabezpieczyli przy nim śrubokręt, którym mógł pokonywać zabezpieczenia. Od mężczyzny czuć było wyraźną woń alkoholu. Badanie wykazało blisko 2 promile w jego organizmie. Właściciel domu oszacował straty na około tysiąc złotych.
35-latek w przeszłości był już notowany. Usłyszał zarzut usiłowania kradzieży z włamaniem. Grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności. Dalsze czynności w tej sprawie prowadzą śledczy z III Komisariatu Policji w Łodzi - informuje Katarzyna Zdanowska z łódzkiej Policji.
Fot. Materiały Policji










